Gdy idę do lasu…

Gdy idę do lasu…  

Gdy idę do lasu, jestem detektywem,

Wtedy badam tropy zwierząt – te prawdziwe.

Tu przebiegł jeleń, tam sarna, zające,

Zostawiły ślady, wysuszone słońcem.

Gdy idę do lasu, jestem naukowcem,

Nie małym dzieckiem ani zwykłym chłopcem.

Bo świat odkrywam i zdobywam wiedzę,

Gdy chodzę, oglądam, gdy myślę i siedzę.

Gdy idę do lasu, to jestem odkrywcą,

Malutkim Kolumbem i lasu zdobywcą.

Gdy idę bez celu i gdy idę z planem,

Zawsze odkrywam, co dotąd nieznane

Gdy idę do lasu, jestem podróżnikiem,

Odważnym, co staje oko w oko z dzikiem,

Na drogach niezdobytych stawiam kroki świeże,

Bo w lesie nie brak nieodkrytych ścieżek.

                                  Wiktoria Juszczel